• PROJEKT HAPPINESS ANNA LASKOWSKA

    CHUDNIJ Z PRZYJEMNOŚCIĄ



    Co myślicie o diecie pt:

    JESZ CO CHCESZ I CHUDNIESZ.

    -że to niemożliwe ?
    -że między bajki włożyć ?

    Gdzie tkwi haczyk ?



    Otóż jak zawsze odpowiedż jest bardzo prosta:
    Jesz co chcesz ale nie ile chcesz.Koniec ,kropka i nowa dieta
    robi się stara ,bo przecież jak chcesz schuść to musi być mniej a nie więcej
    jak w każdej diecie od zarania dziejów.

    Ale,no właśnie jest ale i może dzięki temu ta dieta to jakieś novum .
      Żaden z trzech głównych posiłków tj.śniadanie,obiad,kolacja-
      nie może przekroczyć 400 kcal.

    Choć diety oparte na liczeniu kalorii,straciły trochę na popularności
    to tej moim zdaniem warto się przyjrzeć .

    Oczywiście staramy się jeść regularnie .Do pracy sprawdzają się doskonale
    wcześniej przygotowane posiłki w pojemnikach.



    Dieta jest łatwa i nie obciążająca organizmu.
    Nie wymaga głodzenia się ani unikania żadnych grup pokarmów.

    Pozwala na niewielkie odstępstwa w postaci loda czy kieliszka wina.



    Dzięki tabeli kalorii można skomponować pożywny i zdrowy
    posiłek.Jednak to,że możemy jeść wszystko wcale nie znaczy,
    że na śniadanie-lody,na obiad -hamburger a na kolację -kawałek pizzy.

    Choć kalorycznie możemy się zmieścić w 400 kcal na posiłek,
    to zapychanie żołądka cukrem i tłuszczem jest po prostu nieracjonalne.

    Po tych kaloriach nie będziemy zdrowsi a głód obudzi się szybciej
    niż po kawałku ryby czy indyka z dużą porcją warzyw lub kromką razowca.





    Ciężko odchudzić się samej dlatego namów na dietę domowników.
    Pamiętać tylko należy by mężczyźnie lekką ręką dołożyć dziennie
    ok.350 kcal jego organizm tego wymaga,a kobiety potrzebują ich siły.


    Dietę można stosować tak długo jak się chce.

    PRZYKŁADOWE MENU NA JEDEN DZIEŃ
    mogłoby wyglądać tak:

                   ŚNIADANIE                             

    bułka ziarnista z masłem i z szynką

    ogórek zielony,napój bez cukru.







           PRZEKĄSKA

    banan
     jabłko
    ale też
    serek
    jogurt




                    OBIAD
                                                                     
     grilowany filet z indyka z warzywami

    pierś z kurczaka ,ziemniaki ,sałata

    ale też

    talerz zupy jarzynowej bez śmietany









      PRZEKĄSKA

    suszone owoce

    orzechy






    KOLACJA

           owsianka

    sałatka owocowa

    ale też

    jajecznica ze szczypiorkiem


    Wszystko zależy od waszej inwencji,smaku,pomysłu.
    Trzymając się zasady maksimum 400 kcal na podstawowy posiłek
    można zrzucić 4 kg i 8 cm w talii.Można rzecz jasna wspomóc się
    niewielkim wysiłkiem fizycznym: spacer ,ćwiczenie na mięśnie
    brzucha-napnij-potrzymaj-odpuść .To działa!!

    Perspektywa obiecująca i co tu dużo gadać ja spróbuję.






















    4 komentarze:

    1. Ok. Nabiału nie jem, bo mi szkodzi, mięsa nie jem, bo nie lubię, ogórek - tylko z działki, bo te sklepowe kompletnie mi nie smakują... Co jeść, "panie premierze", co jeśc????

      OdpowiedzUsuń
    2. Jak Ja bym na śniadanie zjadła tak małą ilość białka to po godzinie czułabym wilczy głód.

      OdpowiedzUsuń
    3. Zdecydowanie węgle w postaci warzyw oraz tłuszcze roślinne - siemię, awokado, oliwę. Do tego jaja, owoce i kasze. Zbliżają się chłody więc włącz w dietę warzywa strączkowe - są bardzo zdrowe, uzupełniają braki spowodowane odstawieniem mięsa i nabiału oraz rozgrzewają, a że są bogatym źródłem węglowodanów złożonych sycą na długo.

      OdpowiedzUsuń
    4. Faktycznie, Maria podała przykład dość "ubogiego" śniadania. Jednak jeśli wieloziarnistą bułkę zamienimy w babeczkę z fasoli - nie jest już tak źle ;)

      OdpowiedzUsuń

     

    Blogger news

    About

    Blogroll