
Popularna prezenterka trafiła w maju na miesiąc do szpitala. Opowiada co się stało:
Anna Hernik-Solarska:
Pani Agato, czy zbagatelizowała Pani potencjalne zagrożenie?
Agata Młynarska:
Przestałam słuchać siebie, bo byłam pochłonięta pracą. Bolał mnie brzuch, ale nie szłam do lekarza, brałam leki przeciwbólowe i na chwilę pomagało. Potem ból wrócił. Zaczęłam dbać o to co jem, gotowałam w domu, ale nie byłam konsekwentna, bo kiedy byłam głodna, jadłam coś przypadkowego w pracy. Coraz gorzej się czułam, coraz częściej bolał mnie brzuch. Byłam coraz słabsza. Przestałam nawet chodzić na siłownię i uprawiać sport.
A H-S:
Pani organizm ostatecznie zwyciężył?
A.M:
Pierwsze ostrzeżenie dostałam we wrześniu. W piątek wieczorem, po programie trafiłam do szpitala i wyszłam w poniedziałek do pracy. Śmiali się ze mnie, że już mieli takich, którzy wyznaczali terminy, kiedy chorują, ale jednak to się nie sprawdza.
W maju prowadziłam program czując się już fatalnie, brzuch bolał mnie już niemal non stop. A kiedy mój tata zaczął mieć problemy z sercem i ilość stresów przybyła, wylądowałam z nim w jednym szpitalu - tata na kardiologii, a ja na gastrologii.
A H-S:
Czy wtedy znaleziono przyczynę dolegliwości?
A.M:
Poszukiwania trwały tydzień i nie znaleziono przyczyny bólu. Wypisali mnie w czwartek, ale już w piątek byłam w innym szpitalu, w którym zostałam dwa tygodnie.
A H-S:
Czy tam udało się wreszcie postawić diagnozę?
A. M:
Wszystko wskazywało na to, że jest to nieswoiste zapalenie jelit. Okazało się, że trzeba zrobić też operację pęcherzyka żółciowego, a zaraz po niej kolejną, poszerzenia dróg żółciowych. Spędziłam w szpitalu 25 dni. W tym czasie na podstawie badań stwierdzono, że mam nietolerancję glutenu.
A H-S:
Ostatecznie na czym stanęło?
A.M:
Nieswoiste zapalenie jelit. Do tego worka wrzuca się dużo różnych rzeczy, w moim przypadku też nietolerancję na gluten, która podstępnie, czasem bez objawów, niszczy organizm. Musiałam radykalnie zmienić sposób odżywiania.
Anna Hernik-Solarska rozmawia z Agatą Młynarską na temat jej nietolerancji glutenu.
Grazia nr 16 (45)
Piszę Wam o tym, bo przecież najtrudniej jest zdecydować się na zmiany. Przyznać - tak, to co jem szkodzi mi. I mimo, że jem to od zawsze, to teraz rozumiem, że muszę to zmienić.
Pani Agata musiała trafić do szpitala, aby dokonać zmian. Chcę Was przed tym ustrzec. Już dziś możesz sprawdzić w prosty sposób, czy gluten Ci szkodzi - nie czekaj. Tak samo poradź to swoim najbliższym, którzy może nie wiedzą o tym. Ja coraz śmielej mówię wśród najbliższych, abyśmy przykładali większą staranność do wyboru jedzenia. Niestety, ale świat się zmienia i jedzenie, kótre jedli nasi rodzice 30 lat temu, zmieniło się.
Tutaj znajdziesz mój prosty test na nietolerancję glutenu.
Zmiany są o wiele łatwiejsze niż sądzisz, niż sądzi Twoja mama! ;-)






.jpg)

0 komentarze:
Prześlij komentarz