• PROJEKT HAPPINESS ANNA LASKOWSKA

    DZIENNY JADŁOSPIS WEDŁUG GERSONA



    Dziś chciałabym Wam przedstawić typowy, dzienny jadłospis proponowany podczas Terapii Gersona. Pamiętajcie, że głównym założeniem jest tutaj oczyszczanie organizmu z toksyn, ale również ograniczenie sodu i tłuszczy, które w chorym organizmie nie są trawione.

    Te niestrawione tłuszcze są wchłaniane przez chore komórki i używane do ich rozrostu, dlatego Gerson eliminuje tłuszcze do minimum.

    Śniadanie. Miska płatków owsianych z duszonymi jabłkami.

    Płatki zalewamy wrzątkiem lub moczymy w zimnej wodzie przez noc. Dla dorosłego 100-150g płatków. Jabłko pokrojone i uduszone w małej ilości wody z dodatkiem cynamonu. Można dosłodzić miodem, pamiętając o tym, że dziennie Gerson przyzwala na 2 łyżeczki słodzika typu: miód, cukier trzcinowy, ksylitol, stewia. 

    Obiad. Sałatka z surowych warzyw z sosem z oleju lnianego. Porcja zupy. Porcja ziemniaków. Owoc.

    Pokroić: cebulę, paprykę, pomidory, sałatę rzymską, masłową, rzodkiewki, seler naciowy. Łyżkę oleju wymieszać z sokiem z cytryny.

    Zupa Hipokratesa lub inna zalecana na terapii gersona. Może być Biała, którą Wam dziś prezentuję. Istnieje jeszcze kilka innych, o których będę Wam pisać.

    Ziemniaki mogą być pieczone, puree (ugniecione bez dodatków), gotowane. Porcja to jeden duży ziemniak.

    Jako deser podać duszony owoc - np.Gruszkę z dodatkiem świeżej wanilii.

    Kolacja. Scenariusz jest taki sam jak przy obiedzie: sałatka z sosem, porcja zupy, porcja ziemniaków i owoc.

    W tym wypadku możemy zrobić sałatkę z pora, kapusty pekińskiej i zielonego ogórka a w oleju wymieszać rozgnieciony czosnek. Zupa może być ta sama co na obiad, ponieważ najlepiej zupy spożyć w ciągu 48 godzin.

    Podczas terapii pije się soki ze świeżych warzyw i owoców.

    ZUPA GERSONA Z BIAŁYCH WARZYW
    Składniki
    na 4 porcje
    • 3 ziemniaki
    • 4 niewielkie pietruszki
    • 3 średnie cebule
    • 2 ząbki czosnku
    • 1/2 łyżeczki pieprzu ziołowego
    • 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej

    Przygotowanie

    • Gerson zaleca używanie warzyw z upraw ekologicznych i gotowanie ich w łupinach. jeśli chcecie być wierni Gersonowi - wyszorujcie dobrze warzywa, cebulę i czosnek oczywiście obierzcie i pokrojone warzywa zalejcie wodą na tyle, aby woda była centymetr ponad warzywa. Wszystko gotujcie 2-4 godziny.
    • Aby warzywa ugotowały się w miarę w tym samym czasie ziemniaki pokrójcie na pół a pietruszkę w plasterki, cebulę w ćwiartki. 
    • Po ugotowaniu zmiksujcie warzywa na mus i dolejcie szklankę wody. Zagotujcie i gotowe.



    O ile nie przechodzicie ściśle terapii Gersona to możecie w końcowej fazie podgrzewania dodać łyżeczkę masła, ciut oleju sezamowego lub żółtko, a na koniec posypać czymś zielonym i podać z żytnim makaronem lub z grzankami.

    Gerson pozwala  na zjedzenie dwóch kromek chleba dziennie. 
    Oczywiście jest to chleb specjalnie przygotowany, żytni, niesolony, organiczny.


    12 komentarze:

    1. Aniu, mam bardzo GŁUPIE pytanie - czy ta zupa jest smaczna? Wiem, wiem o gustach się nie dyskutuje... Pytam z ciekawości - często takie potrawy nie mają intensywnego smaku ( brak soli, pieprzu itd.)- ale tutaj widzę dużo czosnku, co może ratować :)
      Też z chęcią dowiem się czy zupa Hipokratesa smakuje :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ta zupe jest niezwykle smaczna! Cebula i ziemniaki tutaj dominują, reszta - pietruszka i czosnek tworzą przyprawę. Ja jestem zachwycona tą zupą, smakuje mi bardziej niż zupa Hipokratesa.

        Usuń
    2. Jak tylko wyjdę z diety jaglanej( monodiety) na detoks to na pewno zrobie sobie tą zupkę uwielbiam ziemniaki z cebulką a do tego czosnek to już w ogóle pewnie dłużej się bezie gotowała niż stała u mnie w domu... ja takie smakowite rzeczy to od razu pochłaniam ;p

      OdpowiedzUsuń
    3. Ta zupa to coś kompletnie dla mnie! Jestem miłośniczką zup, a zwłaszcza takich cudownie wyglądających i gęstych kremów :) mniaaam!

      OdpowiedzUsuń
    4. Skomentuję tym razem nie na temat, ponieważ chciałabym się o coś poradzić. Bardzo mi się podobają przepisy i pomysły na tym blogu, ale niestety nie mogę się do nich stosować. Mam 173cm wzrostu i ważę 41kg.. Nie stosowałam żadnych diet, ani wyrzeczeń, a mimo to nie mogę przybrać na wadze. Z drugiej strony też nie chcę się opychać słodyczami i tłustymi rzeczami, a rodzina twierdzi, że powinnam jeść takie rzeczy, żeby przybrać chociaż kilka kg. Jak zdrowo jeść i przytyć? Ma Pani może jakieś rozwiązanie na taki nietypowy problem?

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Marta, moim zdaniem powinnaś sprawdzić czy jesteś zdrowa robiąc badanie krwi, moczu etc. Potem zadbać o dostarczanie większej niż zalecana dawki kalorii, niekoniecznie przez objadanie się czekoladą. Są sposoby na dobre kalorie, z takich zdrowych i kalorycznych produktów mogę wymienić np.:
        - siemię lniane
        - warzywa strączkowe
        - żółtko jajka
        - oliwa
        i pewnie wiele innych. Ponad to pomogą Ci w przybraniu na wadze pewne połączenia produktów, np. węglowodany złożone o wysokim indeksie glikemicznym z tłuszczami. Zakazane na diecie redukcyjnej, ale dla Ciebie w sam raz.
        Najważniejsze to jeść więcej kalorii, a to nie oznacza jeść bardzo dużo.

        Myślę, że mogłybyśmy wspólnie poszukać sposobów, ale to nie tutaj - zapraszam na prowa :)

        Pozdrawiam i życzę przytycia :)

        Usuń
      2. Nie wiem, czy mogę się wtrącić, ale w mojej "tuczącej" diecie od dietetyczki było sporo orzechów, bakalii, awokado, oliwy i innych zdrowych tłuszczów. Rozłożyć najlepiej wszystko na 5 posiłków w ciągu dnia, żeby nie obciążać układu pokarmowego 3 ogromnymi porcjami. Bywało ciężko, ale dawałam radę :) Czasem małe porcje można nieźle "podrasować" kalorycznie przez odpowiednie dodatki (jak łyżka mascarpone, garść orzechów itp).

        Usuń
      3. Dziękuję za odpowiedzi. : ) Chętnie dowiedziałabym się również ile najlepiej kalorii jeść w ciągu dnia i ile posiłków. W tym temacie mam dużo kontrowersji i chciałabym się dowiedzieć jak to naprawdę jest.

        Ps. Na prowa? Czyli? ; )

        Usuń
      4. Też się troszkę wtrącę - powinnaś zrobić badania pod kątem nadczynności tarczycy. :)

        Usuń
    5. To dla mnie coś nowego, ale chetnie wyprobuje, mam nadzieje ze bedzie to cos dla mnie ;)

      apetyczni.blog.pl

      OdpowiedzUsuń
    6. Ryzyk fizyk...jutro robimy taką zupę :)

      OdpowiedzUsuń
    7. Bardzo ciekawy wpis, a przepis rewelacyjny. Magiczna moc jedzenia może mieć niekiedy zbawienny wpływ na nasz nastrój i za to należy je doceniać.

      OdpowiedzUsuń

     

    Blogger news

    About

    Blogroll