• PROJEKT HAPPINESS ANNA LASKOWSKA

    FAST FOOD - DIETA NIESZCZĘSCIA




    Kiedy kilka lat temu przez długi czas cierpiałam z powodu nieustających bólów stawów, głowy i brzucha, kompletnie nie zdawałam sobie sprawy, jakie było źródło tych dolegliwości. Szukałam przyczyn w zupełnie innych miejscach niż w składnikach mojego jedzenia. Myślałam, że winna wszystkiemu jest ciężka praca w korporacji, a lekarze specjaliści mnożyli listę chorób, jakie mogłabym mieć: luźne więzadła, zapalenie stawów, wtórna skolioza, kręgozmyk!

    Żaden lekarz nie powiedział mi o tym, że źródłem moich dolegliwości może być jedzenie. 

    Dieta szczęścia to coś więcej niż jedzenie i energia. To, najprościej mówiąc, taki sposób myślenia, że dieta dostarcza nam zdrowia, urody i uśmiechu. Przepisy, które oferuje są zawsze wartościowe i zdrowe, a przez to są również dla Ciebie dobre.

    Zmień swoją dietę, na dietę szczęścia.

    Fast food to dokładna odwrotność diety szczęścia. Fast Foody są przyczyną wzrostu otyłości wśród dzieci, wzrostu zachorowań na ciężkie, przewlekłe choroby. Dieta taka zawiera może nawet kilka owoców i warzyw, ale opiera się na dużych ilościach przetworzonej żywności i napojów słodzonych białym cukrem. 

    Takie wybory żywieniowe tworzą otwartą drogę do szeregu dolegliwości.

    National Health i Nutrition Examination Survey w latach 2007 i 2010 przeprowadził analizę. Spożycie żywności i napojów było oceniane na podstawie 4466 dzieci (od 2-18 lat). Zostali dodatkowo sklasyfikowani jako 

    ·         niejedzący fast foodów (50 procent dzieci)
    ·         jedzących fast foody (mniej niż 30 procent kalorii z fast foodów; 40 procent dzieci) 
    ·         jedzących fast foody w dużym stopniu (więcej niż 30 procent kalorii z fast foodów;10 procent dzieci). 

    Badacze następnie określili, jakie czynniki są najbardziej związane z dietą sprzyjającą otyłości. były to wysokoprzetworzona, pozbawiona wartości odżywczych żywność w skład, której wchodzi głównie biała mąka, tłuszcz zwierzęcy i szereg uzdatniaczy i ulepszaczy smaków. Do tych czynników w wysokim stopniu zaliczyli również biały cukier dodawany do potraw.

    Nasze wybory żywieniowe mają również związek z naszym nastrojem i formą psychiczną

    Niektóre składniki pokarmowe mogą obniżać ryzyko wystąpienia zaburzeń nastroju. Są to np. witaminy z grupy B czy kwasy tłuszczowe omega-3 (które są obecne w rybach morskich czy olejach). Zdrowa dieta, np. śródziemnomorska oznacza się więc niższym ryzykiem zaburzeń depresyjnych. 

    Nie trzeba być naukowcem, aby dojść do wniosku, że są pokarmy, które nie wspomagają naszej psychiki tylko jej szkodzą.


    Amatorzy jedzenia typu fast food oraz tłustych wypieków cukierniczych jak babeczki czy pączki są bardziej narażeni na depresję - tak wynika z badań, które publikuje pismo "Public Health Nutrition". 



    FRYTKI Z SELERA
    Składniki
    • 1 spory seler
    • 1 łyżka oliwy z oliwek
    • 1 łyżeczka curry
    • 1 łyżeczka papryki słodkiej

    Przygotowanie

    • Selera obieramy i kroimy na frytki. 
    • Do miski wlewamy oliwę i mieszamy ją z przyprawami. Do tego wrzucamy pokrojone frytki i obtaczamy je. 
    • Odstawiamy aby seler "przegryzł" się z przyprawami. 
    • Nagrzewamy piekarnik na 200˚. Na papierze do pieczenia układamy frytki i pieczemy w rozgrzanym piekarniku około 30 minut.





    79 komentarze:

    1. Mmm jakie to kuszące - kilogramy frytek po latach bez nich ; ) Napewno wypróbuję ; )

      OdpowiedzUsuń
    2. a jak smak? choć trochę jak fryty?

      OdpowiedzUsuń
    3. No wiesz, ostatecznie to jest seler a on ma bardzo intensywny smak. Niemniej po paru "kęsach" moczonych w musztardzie mój mózg został absolutnie oszukany. Jadłam i wcale już nie myślałam o selerze tylko patrzyłam jak znika z talerza...zaczęłam sobie zadawać pytania, czemu zrobiłam tylko jednego selera....:-)Mogłabym tak wcinać cały wieczór!

      OdpowiedzUsuń
    4. mam zamiar je zrobic w ten weekend, mam pytanie - czy one sa chrupiace w calosci czy tylko na zewnatrz, a w srodku lekko miekkie? wygladaja przepysznie :)

      OdpowiedzUsuń
    5. Są raczej miękkie - frytkowe. Nie są chrupiące w całości, trochę z brzegów ;)

      OdpowiedzUsuń
    6. genialny przepis !!!!

      OdpowiedzUsuń
    7. Przepyszne te frytki!!! Ja dodaję słodką paprykę, czosnek w proszku i oregano!! Super są!! :) Dzięki za wspaniały pomysł!

      OdpowiedzUsuń
    8. Najlepsza rzecz na świecie :))!

      OdpowiedzUsuń
    9. czy one mogą być na diecie south beach I faza?

      OdpowiedzUsuń
    10. to ja zadam głupie pytanie. moje frytki właśnie się przegryzają, więc jeszcze nie wiem jak smakują, ale nurtuje mnie jedno: czy każdy słupek obtaczałyście oddzielnie? bo ja na początku nie ale jak mi się "sos" wyczerpał to zaczęłam każdego delikwenta po kolei;) tylko zużyłam w ten sposób 3 razy więcej oliwy i przypraw (no i czasu hehe). ciekawam rezultatu i waszej odpowiedzi:)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Do miski z pokrojonymi frytkami wlewam oliwę i wsypuje przyprawy i ręką mieszam na tyle dokładnie aby wszystkie fryty były jednakowo obsmarowane w oliwie i przyprawach ;)

        Usuń
      2. hehe, to trochę przekombinowałam i się narobiłam niepotrzebnie. ale opłacało się, bo wyszły pyszne! jak się tak siedzi i je, to nawet nie czuć że selerowe i aż żal jak się kończą. następnym razem spróbuję powtórzyć taki trik tyle że na słodko- marchewka z cynamonem. dzięki Waszemu blogowi dieta to sama przyjemność:D

        Usuń
    11. powiem tak, same w sobie może mnie nie zachwyciły, ale jak dodałam fetę, to... nie było co zbierać:))

      OdpowiedzUsuń
    12. Jutro wypróbuję :D ale pokeczapię jak prawdziwe fryteczki zobaczę co z tego wyjdzie :)

      OdpowiedzUsuń
    13. wyśmienite !!!!!!!!!!!!!!!!!!! spróbowaam zadziałać bez oliwy i wyszły. pokrojonego selera zasypałam dużą ilością słodkiej papryki i przyprawy do twarożku i kefiru, którą niedawno odkryłam. super super super
      Klaudia

      OdpowiedzUsuń
    14. Naprawdę dobre:) Przyznam, że nie byłam optymistycznie nastawiona, w końcu to seler ;p dodałam trochę swoich przypraw, ale wyszło naprawdeeee przepyszne:) POLECAM!

      OdpowiedzUsuń
    15. bałam się ich smaku, ale były genialne! leżę teraz, bo nie mogę się ruszyc, a i tak żałuję, że już się skończyły:(

      OdpowiedzUsuń
    16. Mi niestety nie smakowały... Smak specyficzny i nie przypomina frytek. Ale to moje zdanie:) zależy co kto lubi. Ja nie przepadam za selerem, choć miałam nadzieję, że w takiej postaci będzie ok.

      OdpowiedzUsuń
    17. Zadziwiająco dobre, ale po zjedzeniu dużej porcji mam dość selera na kolejny rok :))

      OdpowiedzUsuń
    18. Sprobuj frytek z dyni - ostatnio pisalam u siebie na blogu. Sa tez pyszne.
      Pozdr.

      OdpowiedzUsuń
    19. Ja robiłam wczoraj dodam że jestem smakoszem frytek i..........polecam szczerze z sosem czosnkowym sa po prostu wyśmienite!

      OdpowiedzUsuń
    20. no mniamsiu! kolejny dietetyczny przepis na coś co zawsze było zakazane
      wypróbuje na pewno
      dziękuję i pozdrawiam
      :o)

      OdpowiedzUsuń
    21. Nie jestem wielką fanką selera. Już od dłuższego czasu starałam się znaleźć sposób, żeby go przemycić jakoś do mojego menu. I tu strzałem w dziesiątkę okazały się te frytki. No po prostu uwielbiam. Początkowo robiłam tylko z przyprawą do ziemniaków, gdyż przypominają wtedy najbardziej te "prawdziwe" :) Teraz już eksperymentuję z różnymi przyprawami, często wychodzą interesujące w smaku. Hmmm coś mi się wydaje, że polubiłam jednak ten seler hehhe. Cudowny blog, fantastyczne przepisy, niustannie korzystam, dziękuję! ;)

      OdpowiedzUsuń
    22. Spróbowałam - są rewelacyjne. Uwielbiam takie warzywne "chipsy" i "frytki", więc przepis na pewno będę często wykorzystywać. Odrobinę przesadziłam z oliwą (wlało mi się więcej niż podaje przepis), ale następnym razem już poprawię swój błąd :) Dodałam pół małej chilli, drobno posiekanej, pieprz, słodką paprykę i gotowe :)

      OdpowiedzUsuń
    23. nie przepadam za selerem ale te frytki były boskie, zwykłych ziemiaczanych zazwyczaj pożeram tonę ;) a te są super i już niewielka ilość powoduje że jestem syta ;)

      OdpowiedzUsuń
    24. przepyszne!!!dodałam łyżeczkę papryki słodkiej i ostrej i frytki wyszły naprawdę ostre, takie jak lubię. 1000 razy lepsze od zwykłych frytek :D

      OdpowiedzUsuń
    25. Odpowiedzi
      1. ZROBIŁAM! one sa rewelacyjne! po prostu NIEBO W GĘBIE!!!!!! inaczej tego opisać nie potrafię! DZIEKUJE DZIEKUJE DZIEKUJE ZA PRZEPIS :)

        Usuń
      2. Bardzo się cieszę :) Też je lubię ;)
        Pozdrawiam!

        Usuń
    26. Robiłam je kiedyś, ale mi jednak nie bardzo smakowal w tej postaci seler, zatem spróbowałam innego warzywa, mianowicie PIETRUSZKI! Posypałam pokrojona pietruszka przyprawa do ziemniaków (taką BIO, bez chemikaliów i innych świństw) i efekt niezwykle mnie zaskoczył! Spróbujcie, polecam z całego serca! Pietruszka smakowala wyśmienicie, nawet mój mąż po spróbowaniu nie sądził, że to pietrucha :)))

      OdpowiedzUsuń
    27. często takie robię! są rewelacyjne!

      OdpowiedzUsuń
    28. Wypróbowałam już 2 razy - musiałam mieć pewność, że są pyszne! hihi :) za pierwszym razem ze śmietaną (skończył się jogo) za drugim razem z ketchupem. I są boskie! Nawet mój facet który nie uznaje selera nawet w zupie się zajadał! :) aaaaa no i ja nie dodawałam curry, bo nie miałam, ale dodałam ostrej papryki :)

      OdpowiedzUsuń
    29. Ale to wygląda świetnie ! Musze wyprobowac ! I zrobić do tego chipsy z brukselki :D

      OdpowiedzUsuń
    30. Pyszne, pyszne, pyszne! Na początku podchodziłam to tego sceptycznie. No bo jak to z selera robić frytki?! Ale zrobiłam, spróbowałam i się zachwyciłam;) Dzięki za kulinarne inspiracje:)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. no i pysznie :) cieszę się i proszę bardzo! :)

        Usuń
    31. Przepis rewelacyjny! Wypróbowałyśmy i zdrowe frytki smakują wyśmienicie.:-)
      Dodałyśmy u nas wpis inspirowany tym przepisem,oczywiście z podlinkowaniem bloga. :-) http://babki3.blogspot.com/2013/01/zdrowe-frytki-z-selera.html
      Jak zwykle można znaleźć tutaj wiele ciekawych pomysłów na obiad i nie tylko.
      Serdecznie pozdrawiamy!

      OdpowiedzUsuń
    32. Będą jutro rządzić na mym stole :) jako przekąska do kremu z brokuła :)

      OdpowiedzUsuń
    33. Wypróbowałam, bardzo lubię seler, więc mi smakowały, mój luby odmówił dalszego jedzenia po spróbowaniu, to specyficzne warzywo. Podobieństwa do frytek nie dostrzegam, poza kształtem i sposobem robienia oczywiście.

      OdpowiedzUsuń
    34. Wypróbowałam, bardzo lubię seler, więc mi smakowały, mój luby odmówił dalszego jedzenia po spróbowaniu, to specyficzne warzywo. Podobieństwa do frytek nie dostrzegam, poza kształtem i sposobem robienia oczywiście.

      OdpowiedzUsuń
    35. Właśnie skończyłam jeść i czuję niedosyt; za mało zrobiłam, ale jutro powtórka. A tym, którym przeszkadza charakterystyczny smak selera mogę poradzić, aby kroiły cieniutkie paseczki a zaręczam że smakują zupełnie jak nie seler. Fantastyczne. Dziękuję za przepis.

      OdpowiedzUsuń
    36. Będę tu częstym gościem, bo widzę tu same świetne i proste przepisy, coś idealnego, a wiadomo, że wiosna za pasem, trzeba pozbyć się "ogrzewaczy" :P

      OdpowiedzUsuń
    37. Dzis robilam...pychotka, szkoda tylko ze nie sa chrupiace:( ale i tak smak 1 klasa:)

      OdpowiedzUsuń
    38. Nie moge sie nadziwic jakie tu sa pyszne przepisy... czekam tylko na swoja kuchnie i bede najszczesliwsza na swiecie jak w koncu bede mogla posmakowac a nie rylko poogladac :) wszystko wyglada tu pysznie, a na te selerowe frytki jednak chyba uzyje kuchni mamy bo tak wszyscy zachwalaja, ze musze sprobowac :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. frytki za 70 kalorii biją rekordy popularności - to fakt ;)
        smacznego życzę!

        Usuń
    39. Lubię seler, ale czegoś tak ohydnego dawno nie jadłam. Na samo wspomnienie tych 'frytek' robi mi się niedobrze..

      OdpowiedzUsuń
    40. ja i moja 5 letnia corka uwielbiamy je bardzo obsypane papryka lub lubczykiem , a moze dzis obtoczymy je kminem rzymskim...dziekujemy za zdrowy przepis:)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. fajnie :) Moja ma 3 lata i ich nie lubi :P Ale ja jadłam dziś na kolację :D

        Usuń
    41. Nie wiem jak to się stało, ale moja "druga kochana połówka" robi sobie te frytki prawie codziennie i z uśmiechem na twarzy zajada :):) Pozdrawiam - zocha :)

      OdpowiedzUsuń
    42. Zrobiłam je dziś choć bez przekonania i są rewelacyjne i też jadlam z sosem czosnkowo-ketchupowym,pozdrawiam!

      OdpowiedzUsuń
    43. Świetny przepis przy najbliższej okazji muszę go wypróbować :)

      OdpowiedzUsuń
    44. Robiłam już frytki z tofu i z cukinii, czas spróbować z selera.

      Dzięki wielkie za inspirację! :D

      OdpowiedzUsuń
    45. a ja robiłem dzisiaj te frytki i.... spaliły się. wszystko jak w przepisie, 200 stopni, 30 minut, i musiałem wyrzucić
      :((((((((((((((

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. :))))))))))) to proponuję zaglądać do piekarnika ;)
        trzymam kciuki za następną partię!

        Usuń
      2. Aniu dziękuję za przepis, frytki są przepyszne, próbowałam również Twój selerowy zawrót głowy i wyszedł super. Mam pytanie dlaczego Karolina zrezygnowała z waszej współpracy?

        Usuń
      3. dzięki ;)
        co do Twojego pytania, to odpowiedzi szukaj u niej;)
        pozdrawiam!

        Usuń
    46. Ha! Genialne! Wyśmienite! Wspaniałe! Brak mi słów na opisanie jak pyszne są te frytki...
      Coś niesamowitego :) Dziekuje Ci kochana za przepis!!

      OdpowiedzUsuń
    47. Jutro frytki. Zakochałam się w twoich przepisach

      OdpowiedzUsuń
    48. Boskie :))) cała rodzina się zajadała :)) nawet tata, który nie jest wybitnym fanem warzyw i zdrowej kuchni :)))

      Pozdrawiam
      Kasia

      OdpowiedzUsuń
    49. dawno temu takie selerowe frytki zalecił ojcu znajomego lekarz na... walkę z cholesterolem.

      OdpowiedzUsuń
    50. Z ketchupkiem są bardzo dobre, takie oszukane frytki:D

      OdpowiedzUsuń
    51. dobre. nie przepadam za selerem - uczę się go dopiero jeść... więc ocena dobra to naprawę wysoka nota.

      OdpowiedzUsuń
    52. Czy trzeba czekać aż 2 godziny przed wstawieniem do piekarnika ?

      OdpowiedzUsuń
    53. myślisz, że można je też zrobić z rzepy? :)

      OdpowiedzUsuń
    54. Przypadkiem, podczas poszukiwania nowych inspiracji w mojej kuchni trafilam na twojego bloga. Nie odchudzam sie bo nie musze ;) ale i tak jestem wiecznie na diecie, hahaha. Bardzo fajne i ciekawe przepisy a ze jestem ogromnym wielbicielem selera i jam go w przeroznej postaci, ale na ten pomysl nie wpadlam. Rewelacja! Do pysznej salatki smakowaly bardzo, bardzo....
      Pozdrawiam
      Asia

      OdpowiedzUsuń
    55. Uwielbiam frytki z selera, robię je bardzo często i jak się wkręcę w jedzenie to nie odróżniam ich od smaku ziemniaka :)

      OdpowiedzUsuń
    56. są rewelacyjne. za każdym razem robię je nieco inaczej. dziś były ze świeżego selera, z kurkumą i ostrą papryką. pokroiłam na większe kawałki i piekłam ok. 35 min, wyszły słodziutkie i pyszne <3 na pewno będą gościć u mnie bardzo często. ale raz, z braku korzenia, użyłam selera naciowego - i nie polecam :P

      OdpowiedzUsuń
    57. jej! musze je kiedyś zrobic!! bardzo jestem ciekawa jaki smak!

      OdpowiedzUsuń
    58. Ślepa jestem! Chciałam wiedzieć jaką to ma wartość na 100 g a teraz patrze a tu taka mała tabeleczka pod przepisem jest :D W każdym bądź razie kupuję seler i robię, bo uwielbiam frytki, ale już niekoniecznie ich węglowodany :D

      OdpowiedzUsuń

     

    Blogger news

    About

    Blogroll