• PROJEKT HAPPINESS ANNA LASKOWSKA

    WYRZUĆ Z KUCHNI BIAŁĄ MĄKĘ





    Poznajcie Inulinę - kolejny produkt, którym możemy zastępować białą mąkę.
    Inulina to naturalny węglowodan, który nie jest trawiony przez ludzkie enzymy. Składa się z fruktozy i glukozy. Inulina to także naturalny prebiotyk, dlatego też stymuluje wzrost pożytecznych bakterii jelitowych (Lactobaccillus czy Bifidobacterium).
    Zaliczana jest do błonnika rozpuszczalnego – pęcznieje i spowalnia proces wchłaniania, dzięki temu wszystko, co zjemy, ma mniejszą kaloryczność, ponieważ mniej substancji jest wchłanianych do krwi.
    Indeks glikemiczny inuliny wynosi  14, a kaloryczność 1,5 kcal/g, dzięki temu mogą ją spożywać osoby chore na cukrzycę i odchudzające się. Jest łagodnie słodka w smaku – odznacza się 1/10 słodyczy cukru.
    Jak działa?
    • wspomaga rozwój korzystnej mikroflory jelitowej
    • wspomaga układ odpornościowy
    • oczyszcza i reguluje pracę układu pokarmowego
    • oczyszcza organizm z toksyn, metali ciężkich i substancji rakotwórczych
    • obniża poziomu glukozy,
    • obniża poziomu cholesterolu we krwi
    • zmniejsza syntezę kwasów tłuszczowych w wątrobie oraz stężenie triglicerydów w osoczu krwi
    • zapobiega zaparciom
    • zwiększa biodostępności składników mineralnych
    • zapobiega nowotworom jelita grubego
    Inulina w odchudzaniu może hamować łaknienie, zwiększać odczuwanie sytości i tym samym wpływać na zmniejszenie ilości przyjmowanych pokarmów. Dodatkowo jest niskokaloryczna, zastępuje tłuszcz i skrobię w produktach oraz zwiększa w nich ilość błonnika pokarmowego. Czy potrzeba coś dodawać abyśmy po nią sięgnęli? 

    Gdzie jej szukać?
    • cykoria
    • por
    • cebula
    • czosnek
    • szparagi
    • karczochy
    • banany
    Można ją też nabyć w formie gotowej do spożycia – w sklepach i aptekach. 
    Inulina w kuchni zastępuje skrobię i tłuszcz, zmniejszając kaloryczność pokarmu.
    • Zastąpi białą mąkę w zagęszczaniu zup czy sosów.
    • Dodatek do ciast, budyniu i kisieli, a także jako zagęszczacz w galaretkach.
    • Jako składnik ciasta, zmniejszy jego kaloryczność i nada chrupkości.
    • Po roztarciu z oliwą  tworzy słodką pastę, którą możemy posmarować naleśniki, wafle lub pieczywo.
    • Dodatek do mleka sojowego, jogurtu, kefiru czy zsiadłego mleka.
    • Jako dobry stabilizator emulsji nadaje się do domowego majonezy czy piany białkowej.
    • Dodatek past warzywnych, twarożków czy pasztetów.
    Nie wiem jak Wy, ale ja nie używam białej mąki od przynajmniej roku. Mam w domu razową 2000, ale i tak sporadycznie po nią sięgam. Zagęszczam skrobią kukurydzianą a do naleśników i placków mielę płatki owsiane lub siemię lniane. Chętnie sięgnę po inulinę i ją wypróbuję, a Wy?

    Współpraca: Make life Fit




    12 komentarze:

    1. A można prosić o przepis na naleśniki i pierogi bez mąki pszennej?

      OdpowiedzUsuń
    2. Nie trzeba nic dodawać - wystarczy przeczytać ze ZROZUMIENIEM to zdanie: "Zaliczana jest do błonnika rozpuszczalnego – pęcznieje i spowalnia proces wchłaniania, dzięki temu wszystko, co zjemy, ma mniejszą kaloryczność, ponieważ mniej substancji jest wchłanianych do krwi." i wyciągnąć MĄDRE wnioski.

      Z niczym nie można przesadzać.

      OdpowiedzUsuń
    3. Nie słyszałam o tym... bardzo ciekawe:)

      OdpowiedzUsuń
    4. Kolejna nowinka;)
      ale jeśli składa się z glukozy i fruktozy to dlaczego nie ulega trawieniu skoro organizm człowieka trawi glukozę i fruktozę? (być może mam problemy z czytaniem ze zrozumieniem) :)

      OdpowiedzUsuń
    5. Ja np używam łupiny babki jajowatej lub mąkę migdałową zamiast mąki pszennej. Jestem na diecie LCHF - nisko węglowodanowej, wysoko tłuszczowej. Jeśli jesteś zainteresowana, zapraszam na mojego bloga :)
      http://barbaramariawkuchni.blogspot.se/p/dieta-lchf.html

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Hej Basia! Ciekawa ta dieta, chętnie poczytamy. Widzę, że w niektórych przepisach sięgasz po pszenną mąkę, czyli ta dieta nie eliminuje jej z menu?

        Usuń
      2. Hej! Ja jestem na diecie LCHF sama, ale moja rodzina i znajomi nie, więc gotuję różne potrawy, żeby każdy był zadowolony :) Pozdrawiam!

        Usuń
    6. ja juz wyrzuciłam - czuję się lżej, szczuplej i mam więcej energii, same pozytywy ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Urszula, wspaniale! Myślę, że skoro świat się zmienia, nasz styl życia zmienia się również i nie ma w tym nic dziwnego.
        Pozdrawiam! Dzięki za odwiedziny ;)

        Usuń
    7. Oj nie polecam inuliny, naprawdę trzeba mieć mocne jelita ;-) Wzdęcia i bóle brzucha - sama nie próbowałam, ale słyszałam od innych. Na moje oko - jeśli coś nie jest naturalne, to lepiej po to nie sięgać - nie wiem jak się uzyskuje inulinę...
      "Inulina stanowi świetną pożywkę dla bakterii jelitowych ale nie tylko dla probiotycznych również dla patogennych. Nie działa selektywnie."

      Ale spróbować można :)

      OdpowiedzUsuń
    8. Popieram opinię powyżej. Inulinę trzeba wprowadzać powoli, maksymalnie łyżeczka dziennie, później można zwiększać ilości.
      Ja zrobiłam ten błąd iż za szybko zjadłam za dużą ilość. Przypłaciłam to ogromnymi wzdęciami i nieznośnym dyskomfortem.

      OdpowiedzUsuń
    9. dzięki dziewczyny za cenne uwagi - napiszę je w treści posta, bo nie każdy czyta komentarze ;)

      OdpowiedzUsuń

     

    Blogger news

    About

    Blogroll